Dziś Leon kończy rok. Przegląd naszych dzieci z… pointą.

Znacie anegdotę o 5 zł? Kiedy pierwsze dziecko połknie 5 złotych, jedziecie do szpitala. Kiedy drugie dziecko połknie 5 zł, czekacie, aż zrobi kupę. Kiedy trzecie dziecko połknie 5 złotych, odejmujecie od kieszonkowego. Co się dzieje przy czwartym? Krzyczycie „ty złodzieju!”. Ale dziś nie o tym.

Pola

Kiedy dowiedzieliśmy się o ciąży, byliśmy niesamowicie podekscytowani. Właśnie przyczyniliśmy się do powstania nowego istnienia… Odhaczaliśmy i odliczaliśmy ciążowe dni, nie mogąc doczekać się wszystkiego: pierwszego kopniaka, pierwszych dodatkowych kilogramów wadze, pierwszego… bicia serduszka… To był jeden z najpiękniejszych dźwięków w naszym życiu. Regularnie czytaliśmy poradnik ciążowy – tydzień po tygodniu, żeby wiedzieć, jaki narząd aktualnie się rozwija lub też co porabia dzieciątko w moim brzuchu i co już potrafi.

Już będąc w ciąży byliśmy w niej zakochani po uszy. To już wtedy była nasza córka, córeczka, córunia… Pola pojawiła się na świecie w grudniu 2013 roku.  Byliśmy w nią wpatrzeni jak szpaki w, nomen omen, 5 złotych. I znów czekaliśmy z rumieńcem na twarzy na pierwsze wszystko: pierwszą kupę, pierwsze ma-ma, pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek, pierwsze kroki, pierwsze siku na nocnik… Byliśmy dumni jak pawie, kiedy robiła coś wcześniej, niż podręcznik wskazywał. Nie mogliśmy doczekać się kolejnych nowych umiejętności i etapów.

Roczek Poli…

Roczek-110

Roczek-303

Roczek-42

Roczek-60
Leon

„Nie do wiary, chłopak?! W moim ciele jest mały członek?!”. Taka była moja reakcja podczas ciążowego USG. Oczywistym dla mnie było, że to będzie druga dziewczynka. W mojej rodzinie panuje tzw. „klątwa Czyżewskich”, czyli klątwa moich dziadków – rodzą się same dziewczyny, małe czarownice 😉 Mam same kuzynki, nigdy na oczy nie widziałam roznegliżowanego bobasa płci męskiej! I tu nagle dwa jądra na ekranie USG. Oto Leon. Wielkie zaskoczenie i pełna radość: będziemy mieć parkę!

Z brzuchem z Leonem inside już się tak nie cackaliśmy, nie było na to czasu – ten poświęcaliśmy w 100% Poli. Ciąża przebiegła dobrze, to był ostatni czas Polki przed pójściem do przedszkola, wykorzystywałyśmy go najlepiej jak potrafiłyśmy: wspólne joggowanie w wózku z przerwami na plac zabaw, kawiarnie dedykowane rodzinom z dziećmi, wspólne jedzenie, gotowanie, robienie rodzinnych kronik, zajęcia dla dzieci i atrakcje plastyczne. To był wspaniały czas! Myśląc o Leonie w brzuchu nastawiliśmy się bojowo: wiedzieliśmy, że przed nami nie łatwe zadanie. W końcu trzeba go wychować na dobrego męża i ojca. I nie głaskaliśmy się po brzuchu, oj nie.

Leoś przyszedł na świat 9 kwietnia 2016 roku. Dokładnie rok temu… Już wiemy, jaka jest różnica między pierwszym a drugim dzieckiem. Kiedy widzimy kolejnego nowego zębola Leona jest nam trochę przykro. Kiedy próbuje stawiać pierwsze kroki, robi nam się trochę smutno… Przy każdym nowym zębie, każdej nowej umiejętności, każdym świadomym uśmiechu zaskakuje nas czas, który dosłownie ucieka nam między palcami…

Czego więc nauczyliśmy się z dwójką dzieci? Jesteśmy bardziej świadomi. Wiemy, że te pierwsze, trudne dni, niesamowicie intensywne miesiące z małym dzieckiem być może już się nie powtórzą. Nauczyliśmy się łapać wszystkie chwile z dziećmi. Nigdzie nam się już nie spieszy, chyba nawet jesteśmy bardziej cierpliwi… Wiemy, że dzisiaj nasze dzieci tak bardzo pragną nas, naszej obecności, a jutro, kiedy będą już samodzielne, my będziemy marzyć, aby znów chciały przyjść do nas na kolana na buziaka…

Roczek Leona…

IMG_5852

mamaratonka.pl-drugie-dziecko

mamaratonka.pl-drugie-dziecko

mamaratonka.pl-drugie-dziecko

mamaratonka.pl-drugie-dziecko

Wszystkiego najlepszego w życiu, synku!

Bądź ze mną na:

mamaratonka-facebookmamaratonka-instagram

Sandra

mamaratonka.pl, czyli i mama (2x), i maratonka (7x). O tym jest ten blog, o dwóch wielkich radościach: macierzyństwie i bieganiu. Nie zabraknie tu biegowych porad, zdrowych przepisów i życiowych przemyśleń. mamaratonka.pl to miejsce dla ambitnych mam z pasją, w którym wzajemnie będziemy się inspirować, łamać konwenanse jak życiówki, trzymać dystans i żartować… A przede wszystkim wspierać w tym naszym codziennym słodko-gorzkim chaosie.

  • Wyglądacie na świetną rodzinkę, nie mam jeszcze dzieci ale jak Nam się „zachce” to warto czerpać z takich artykułów wiedzę 😉

  • Wzrusz! Podpisuję się pod każdym słowem, jakby wymienić imiona to idealnie o mnie.. te dwa jajka na usg to też było niezłe niedowierzanie! Ale synowie są super też ♡ wszystkiego naj dla Leosia!

  • Aleksandra Daniszewska

    Wzruszyłam się. Dokładnie pamiętam jak rok temu pisałyśmy do ostatniej chwili na łocapie…i nalge zapadła cisza 😛 Kilka godzin później gadałyśmy chyba z półtorej godziny przez telefon <3 pamiętam wszystkie szczegóły <3 <3 <3 STO LAT LEOŚ! Tobie też Ciotka przywiezie gacie z Kambodży, obiecuje ;*

    • Oleńka, jak ja za Tobą tęsknię…!!! Pamiętam doskonale te porodowe nerwy, dzięki że byłaś wtedy ‚pod ręką’ <3 PS. Gacie z Kambodży niedługo powinny wjechać na kuperek naszej damesy, oby z nich nie wyrosła… 😀 Buziaki i do zoooo!!!!!