Ja naprawdę mam już coś do powiedzenia!

Skończyłam 30 lat i poczułam, że wraz z nabyciem kurzych łapek, awansowałam społecznie. Mniej więcej tak, jak z dziewczyny stajesz się żoną. Dwa miesiące przed trzydziestką po raz drugi (!) zostałam mamą. Do dzisiaj nie wiemy jak to się stało… W kwietniu 2016 roku na świecie pojawiło się Dziecko nr 2, czyli Syn, a Dziecko nr 1, Pierworodna, po raz kolejny odcięła pępowinę rozpoczynając życie przedszkolne. Maratony (całe dwa) również wyryły co nieco w światopoglądzie.

Zostałam mamą. Wcześniej dwa lata planowałam założenie bloga o bieganiu. I całe szczęście, że odważyłam się dopiero teraz, kiedy naprawdę mam już coś do powiedzenia… Bo to nie będzie blog tylko o bieganiu.

mamaratonka.pl to miejsce w sieci dla wszystkich ambitnych fit mam, które wiedzą co to tryb zombie, przeżywają te same radości i ulegają tym samym frustracjom… Ale jednocześnie nie odpuszczają, pielęgnując swoją sportową pasję. To miejsce dla kobiet, które dzisiaj ostro cisną – biegają, ćwiczą, a „jutro” zajdą w ciążę, zastanawiając się co dalej. Apeluję zatem: dzielmy się pozytywną energią, motywujmy i inspirujmy! Łammy konwenanse jak życiówki, miejmy zdrowy dystans, żartujmy wspólnie i… nie pudrujmy życia. Trenujmy, bądźmy przykładem dla naszych dzieci, wymieniajmy się zdrowymi przepisami, ale przede wszystkim wspierajmy wzajemnie w tym naszym codziennym słodko-gorzkim chaosie.

To co, babeczki, ciśniemy?

fit-mama-maraton-maratonka-ćwiczenia-z-dziecmi-zabawa-bieganie

sandra i pola

Bądź ze mną na FACEBOOKU & INSTAGRAMIE <3

Sandra K.

mamaratonka.pl, czyli i mama (2x), i maratonka (7x). O tym jest ten blog, o dwóch wielkich radościach: macierzyństwie i bieganiu. Nie zabraknie tu biegowych porad, zdrowych przepisów i życiowych przemyśleń. mamaratonka.pl to miejsce dla ambitnych mam z pasją, w którym wzajemnie będziemy się inspirować, łamać konwenanse jak życiówki, trzymać dystans i żartować… A przede wszystkim wspierać w tym naszym codziennym słodko-gorzkim chaosie.

  • a myślałam, że jestem gwiazdą, bo szybko zgubiłam brzuszek i kilogramy po Jaśku (aktualnie 16mc), ale co ja wiem o życiu :):):). u mnie, podobnie chyba jak u Ciebie, zostanie mamą było najlepszym kopem żeby otworzyć bloga i zawalczyć mocniej o siebie:). będę tu wracać 🙂

    • Jak to mówię – macierzyński sprzyja blogosferze 😉 Kiedy zostałam mamą podarowałam sobie wielkiego facepalma za wszystkie „nie mam na to czasu…” w okresie przeddzieciowym. Ja po prostu byłam raczej średnio zorganizowana 😉 PS. Kluseczki jaglane z puree z zielonego groszku wpadły mi w oko – dam znać jak znajdą się już na talerzu!

  • 60plus

    Szkoda ze nie mam 30 lat…..

  • Karla

    Ciśniemy!!! I to ostro!! 🙂

  • Jesteś moją inspiracją Kuzaja, trzymam kciuki za następne biegi; na pewno dasz radę! Powodzenia, jesteś świetna!! 🙂

    • Nicole, piękności moja, dziękuję! Odezwij się jak będziesz w Pl, wpadnij do nas koniecznie <3

    • Nicole, dzięki!!! Bądż tu ze mną na bieżąco :>

    • Nicole, piękności moja, dziękuję! Odezwij się jak będziesz w Pl, wpadnij do nas koniecznie

  • Krystian

    Chciałbym mieć taką żonę.. trzymam kciuki, przekażę mojej !